W wielu firmach flota działa stabilnie. Pojazdy realizują trasy, kierowcy wykonują zlecenia, koszty mieszczą się w założeniach. Problemy pojawiają się dopiero wtedy, gdy trzeba wyjaśnić, skąd biorą się rosnące wydatki, opóźnienia i coraz większa złożoność organizacji pracy.
W takich sytuacjach okazuje się, że decyzje flotowe rzadko wynikają z danych. Firmy opierają się na doświadczeniu i przyzwyczajeniach, które kiedyś wystarczały, ale dziś przestają odpowiadać skali działalności. Czy Twoja firma zarządza flotą na podstawie danych, czy nadal na podstawie intuicji?
Wybór pojazdów bez analizy całkowitego kosztu użytkowania
Decyzja o wyborze pojazdów bardzo często opiera się na historii floty, opiniach kierowców albo relacjach z dealerem. Argumenty są znajome: sprawdzona marka, dostępność serwisu, łatwa odsprzedaż.
Problem w tym, że flota to nie zbiór samochodów, tylko koszt w czasie. Całkowity koszt posiadania obejmuje nie tylko zakup, lecz także paliwo, serwis, ubezpieczenia, opony i utratę wartości. W wielu firmach to właśnie te elementy przesądzają o opłacalności, a nie cena zakupu.
Różnice między modelami mogą oznaczać tysiące złotych rocznie na jednym pojeździe. A gdy flota liczy kilkadziesiąt lub kilkaset aut, intuicja przestaje być bezpiecznym narzędziem.
Brak kontroli nad strukturą kosztów paliwa
Paliwo to największy zmienny koszt floty i jeden z głównych składników całkowitych wydatków. W transporcie potrafi odpowiadać nawet za kilkadziesiąt procent budżetu operacyjnego.
Mimo to wiele firm traktuje zużycie paliwa jak zjawisko naturalne: ceny rosną, kierowcy jeżdżą, rachunki się sumują. Rzadko ktoś zadaje pytanie, ile paliwa naprawdę wynika z charakteru pracy, a ile z organizacji tras, stylu jazdy, postoju z włączonym silnikiem czy błędów w planowaniu.
Tymczasem analiza danych o trasach, zachowaniach kierowców i czasie pracy pojazdów pozwala wskazać realne źródła kosztów i je ograniczyć. Systemy telematyczne pokazują, że nawet niewielkie zmiany w organizacji floty mogą przynieść wymierne oszczędności. Monitoring floty pojazdów staje się najważniejszym źródłem informacji o tym, co naprawdę dzieje się na drogach, co pozwala optymalizować trasy przejazdów i usprawnia zarządzanie poszczególnymi samochodami flotowymi.
Reaktywne podejście do serwisu i utrzymania pojazdów
Wielu menedżerów floty uważa, że dopóki samochód jeździ, nie ma sensu ingerować. Serwis planowany jest wtedy, gdy pojawia się awaria lub kierowca zgłasza problem.
Taka logika wydaje się racjonalna, ale generuje największe koszty. Awaria rzadko oznacza tylko fakturę z warsztatu. To także opóźnienia, przestoje, utracone zlecenia i reorganizacja pracy.
Badania i analizy branżowe pokazują, że prewencyjne utrzymanie pojazdów może znacząco obniżyć koszty eksploatacji i ograniczyć przestoje.
Decyzje operacyjne oparte na nieformalnych źródłach informacji
W wielu firmach głównym źródłem wiedzy o flocie są rozmowy telefoniczne, komunikatory i arkusze Excel. Dyspozytor pyta, kierowca odpowiada, ktoś zapisuje.
Ten model działa, dopóki flota jest niewielka. Gdy liczba pojazdów rośnie, informacje zaczynają się rozjeżdżać. Każdy widzi inny fragment rzeczywistości, a decyzje zapadają na podstawie niepełnych danych.
Nowoczesne zarządzanie flotą opiera się na centralnym obrazie sytuacji – jednym miejscu, gdzie zbierane są informacje o pojazdach, trasach, kosztach i wykorzystaniu zasobów.
Wykorzystanie systemów telematycznych wyłącznie do lokalizacji pojazdów
To jedna z najbardziej zwodniczych decyzji. Firma wdraża system telematyczny, ale używa wykorzystuje go jedynie jako monitoring floty pojazdów. Dane są dostępne, lecz nie wpływają na decyzje.
Tymczasem analiza danych flotowych – od zużycia paliwa po zachowania kierowców i koszty serwisu – pozwala identyfikować źródła nieefektywności i podejmować lepsze decyzje operacyjne.
Podsumowując, intuicja pozostaje naturalnym elementem zarządzania flotą, ale przestaje być wystarczającym fundamentem decyzji. Wraz ze wzrostem liczby pojazdów rośnie liczba zmiennych, które wpływają na koszty i organizację pracy. W takim układzie decyzje podejmowane bez uporządkowanych danych prowadzą do stopniowej utraty kontroli nad kosztami i procesami. Firma zaczyna reagować na skutki, zamiast zarządzać przyczynami.
Rozwiązania telematyczne, takie jak Flotman, porządkują informacje o pojazdach, trasach, paliwie i serwisie w jednym środowisku. Dzięki temu decyzje flotowe można oprzeć na porównywalnych wskaźnikach, a nie na fragmentarycznych obserwacjach. System nie zastępuje doświadczenia zespołu, lecz ogranicza ryzyko błędów wynikających z niepełnych informacji.

Jestem doświadczonym redaktorem specjalizującym się w tematach związanych z nowinkami technologicznymi. Moja pasja do pisania artykułów o innowacjach w technologii przekłada się na bogate doświadczenie w kreowaniu treści zrozumiałych i przystępnych dla czytelników. Posiadam szeroką wiedzę na temat najnowszych trendów w branży IT , które angażują i edukują naszą społeczność.

Dodaj komentarz